Alternative flash content

Requirements

Warto Wiedzieć

Niedojrzałość do podjęcia i wypełniania obowiązków małżeńskich

Kancelarię odwiedził pan Robert i zapytał o możliwość rozwodu kościelnego w jego przypadku. Wyjaśniono mu, iż w Kościele nie ma rozwodów, ani unieważnienia małżeństwa. W dalszej części adwokat kościelny przeszedł do ustalenia przebiegu znajomości przedślubnej,

Więcej…

Psychiczna niedojrzałość

Do kancelarii zgłosiła się pani Anna z pytaniem czy w jej przypadku możliwe jest unieważnienie małżeństwa. Na wstępie adwokat kościelny wyjaśnił, iż w nomenklaturze kościelnej nie istnieje rozwód kościelny, ani unieważnienie małżeństwa, możemy jedynie mówić o stwierdzeniu nieważności małżeństwa. Klientka przedstawiła następującą historię.

Więcej…

Brak gotowości do zawarcia związku małżeńskiego

Krystyna pochodziła z przeciętnej katolickiej rodziny, rodzice pozostawali 30 lat w związku małżeńskim, będąc przykładem cnót, dobrymi małżonkami i rodzicami. Środowisko rodzinne Krystyny cechowało się harmonią – nie występowały żadne anomalia

Więcej…

Choroba alkoholowa oraz brak stałego zatrudnienia jako przyczyny do stwierdzenia nieważności małżeństwa.

Pewnego jesiennego dnia w kancelarii kanonicznej zjawiła się Pani Kornelia. Przedstawiła następującą historię.

Swojego byłego męża Igora spotkała podczas imprezy w pubie.

Z racji odległości i miejsca nauki to Kornelia czyniła większe starania i przyjeżdżała do Igora. Jak sama mówi z perspektywy czasu to nie była miłość na której można budować, tylko młodzieńcze zauroczenie.

Już w narzeczeństwie były kłótnie - Igor był bardzo zaborczy, zazdrosny i porywczy. Robił awantury z błahych powodów – dłuższy pobyt w pracy Kornelii czy nie odpowiednio ustawione buty. Stało się tak, że strony zamieszkały ze sobą w domu ojca Igora. Podczas rodzinnych scysji i awantur Kornelia często słyszała groźny i obelgi pod względem swojej osoby. Ojciec Igora odgrażał się, że wyrzuci ją z domu. Dlatego też pewnego dnia Igor stwierdził, że jeżeli się pobiorą to nikt jej już nie będzie groził. Kornelia zaczynała poznawać środowisko rodzinne Igora. Któregoś dnia podczas imprezy rodzinnej jedna z kuzynek Igora odradzała ślub – twierdziła, że Igor nie nadaje się do życia w rodzinie, ale temat się urwał ponieważ rozmowę przerwał ktoś z rodziny. Choć Kornelia uważała, że jest trochę za wcześnie na ślub, zdecydowała się na zawarcie związku. Wszystko związane z weselem załatwiali teściowie, zaś ślub Młodzi załatwiali sami. Przed ślubem Kornelia nie podjęła już tematu  jakim człowiekiem jest Igor, uważała, że jest on taki wspaniały, a wszyscy się go tylko czepiają. Igor nie kwapił się do zawarcia związku kościelnego, wystarczyłoby mu zawarcie kontraktu cywilnego, ale z racji próśb Kornelii zgodził się na ceremonię. W dniu ślubu, między ślubem cywilnym a kościelnym, Igor poszedł na piwo. Reszta tego szczególnego dnia przebiegła standardowo. Po ślubie zamieszkali razem u rodziców Igora. Od początku traktował on Kornelię jak swoją własność i najlepiej, żeby cały czas siedziała w domu, a jednocześnie oboje mieli dużo pieniędzy. Krótko po ślubie okazało się, że Igor nadużywa alkoholu, nie ma stałego zatrudnienia (ostatnią pracę zawodową zakończył w niejasnych okolicznościach), a jak później znalazł pracę i pracował, to i tak nie przynosił pieniędzy, albo tylko grosze. Reszta rozchodziła się w niewyjaśnionych okolicznościach. Nie troszczył się o dom, uciekał do kolegów, wracał po alkoholu, wtedy dochodziło do zbliżeń, bez alkoholu nie chciał spędzać czasu z Kornelią. Kornelia miała stałe i regularne zatrudnienie, które wykonywała z wielkim sercem, jednak z pensji krawcowej nie można było pozwolić sobie na wiele. Z czasem okazało się, że Igor sporadycznie miał dorywcze zajęcia.  Rodzice bardzo dużo pomagali. 

W pożyciu cielesnym problemem był alkohol. Igor wymuszał współżycie po alkoholu. W pewnym momencie wystąpiły problemy ze współżyciem i poczęciem dziecka po obu stronach. Kornelia podejmowała próby leczenia. Igor był przeciwny, jednak on za namową tylko raz był u lekarza i po tej wizycie stwierdził, że Kornelia bardzo go poniżyła tym badaniem. Po jakimś czasie Kornelia chcąc ratować małżeństwo wynajęła mieszkanie, tak aby mogli oni być sam na sam i przedyskutowywać pewne sprawy, docierać się. Jednak Igor po jakimś czasie wyprowadził się z tego mieszkania z powrotem do rodziców. 

W sprawie toczącej się w sądzie swoje zeznania złożyli ciotka i wujek Igora oraz kuzyn pozwanego. Sam Igor nie odbierał korespondencji pomimo, że ustalono, iż przebywa pod wskazanym adresem. 

Ciotka pozwanego Krystyna stwierdziła, że wiele rzeczy widziała i wie z własnej obserwacji. Potwierdziła okoliczności poznania się stron i wzajemne relacje w narzeczeństwie. Wspomniała o częstych kłótniach stron, których czasami była świadkiem ponieważ Igor za nic miał czy znajdują się w jakimś towarzystwie – pomimo niekonfortowych okoliczności potrafił zrobić awanturę na spotkaniu rodzinnym. Potwierdziła jednocześnie, że Igor i jego ojciec są kłótliwi, z małej sprawy potrafią zrobić duży problem. Stwierdza, że życzyła Młodym jak najlepiej jednka dziwiło ją co też Kornelia – wykształcona i miła dziewczyna widzi w Igorze – zazdrośniku i gburze. Chociaż życzyła im jak najlepiej, inne osoby dziwiły się, co Eliza widzi w Rafale. Rodzice potwierdzają, że Igor w większości nie pracował, a jak miał zatrudnienie to potrafił dać na życie i miesięczne utrzymanie na przykład 50 zł. Tłumacząc, że potrzebuje pieniądze na papierosy i alkohol. Praktycznie utrzymanie mieszkania spoczywało na Kornelii. Igor jeszcze przed ślubem mówił w perspektywie zawarcia małżeństwa cywilnego, że zawsze może wziąć rozwód, bo nie wiadomo jak będzie. Ciotka stwierdza, że Igor ciągle dopatrywał się zdrad, chociaż nie miał ku temu podstawy, bo Kornelia zawsze była mu wierna. Był i jest zaborczy. Potwierdza, że Igor był urażony, że lekarz go zbadał. Obraził się na to wszystko, czuł się znieważony. Z całą stanowczością potwierdza, że w chwili zawierania małżeństwa słyszała osobiście, jak Igor dopuszcza możliwość rozwodu cywilnego. To Kornelia starała się o pieniądze, o pracę, była rodzinna. Zawsze u nich były awantury, hałas. Zasadniczo wszystkie problemy były powodowane przez Igora i jego cechy charakteru oraz usposobienie. Reasumując stwierdza, że główną przyczyną trudności w małżeństwie był ciężki charakter Igora, brak stabilnej pracy oraz nałogi (alkohol i papierosy).

Wujek Igora, Walenty zaczął od stwierdzenia, iż nie wie, gdzie Strony się poznały. W zasadzie przed ślubem nie było żadnych problemów. Obydwoje chcieli zawrzeć to małżeństwo. Oboje organizowali ślub i wesel. Wszystko przebiegało dobrze. Strony chciały mieć dzieci, jednak ich nie było z powodów zdrowotnych. Leczyli się, Igor sprzeczał się z tego powodu, był raz u lekarza, ale powiedział, że więcej nie pójdzie. To Kornelia bardziej troszczyła się o dom. Najwięcej problemów powodował Igor, wynikały one z nadużywania alkoholu. Pozwany wymagał, a nie przynosił do domu pieniędzy. Kornelia robiła co mogła, aby uratować to małżeństwo, nic z tego nie wyszło, gdyż Igor był trudny, nie chciał pójść na ustępstwa. Igor nie przejawiał zbytniej inicjatywy w życiu małżeńskim.

Kuzyn Adam, przez fakt podobnego wieku mógł nakreślić osobowość Igora ponieważ spędzili razem wiele czasu, dodatkowo wywodził się bezpośrednio z tego środowiska rodzinnego. Stwierdził on, że Igor to osoba, która uważa, że jemu się wszystko należy, nawet nic nie robiąc. Potwierdza, że narzeczeństwo trwało krótko, a ojciec Igora nalegał, aby doszło do ślubu, gdyż mieszkali razem. Potwierdza, że Igor nadużywał, alkoholu w narzeczeństwie. Dodatkowo mówi, że miał wątpliwości co do tego małżeństwa dlatego, że według niego Igor był niedojrzały wtedy jak i teraz. Nakreśla ówczesną sytuację i podejście Kornelii, która była zbyt zauroczona osobą swojego wówcza przyszłego męża. Igor nigdy nie pracował na stałe. Po prostu nie chciał pracować, bo praca była. Nie zdawał sobie sprawy, jakie są podstawowe prawa i obowiązki małżeńskie. Traktował Kornelię przedmiotowo. Jako kolejna osoba potwierdza, że Igor nadużywał alkoholu i robił awantury. W momencie kryzysu Igor nic nie robił w tym kierunku, aby małżeństwo lepiej funkcjonowało. Nie chciał się leczyć z alkoholizmu, dodatkowo do dzisiaj Igor uważa, że nie ma problemów z alkoholem. Dziwnym był fakt, że był niezadowolony z tego, że Kornelia pracuje, ale pieniądze chciał. Na dobrą sprawę niewiele łączyło Strony. Wiekszość pieniędzy przepijał. Strony nie dorobiły się jakiegokolwiek majątku. Dzieci nie było, gdyż obie Strony powinny podjąć leczenie, a on nie chciał, wręcz ubliżał Kornelii z tego powodu.  Problemy rozpoczęły się zaraz po ślubie dlatego, że Igor miał materialistyczne podejście do żony – uważał ją za swoją własność. Każde drobne spóźnienie kończyło się awanturą lub ubliżaniem jej. Nie miał w ogóle szacunku dla żony. Obecnie uważa, że Igor nie był i nie jest zdolny do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich, ponieważ nadużywa alkoholu i jest bardzo zawistny, mściwy oraz nie ma szacunku do innych osób. 

Biegła sądowa z dziedziny psychologii w swojej opinii stwierdziła, że Kornelia i jej wzorzec funkcjonowania oraz cechy osobowościowe są prawidłowe. Osoba badana jest zdolna do nawiązania trwałej relacji interpersonalnej, jaką jest małżeństwo, co zostało ujawnione w momencie zawarcia związku małżeńskiego. Można stwierdzić, że ujawnione przez Kornelię cechy osobowościowe nie utrudniały, ani nie uniemożliwiały realizacji zadań związanych z obowiązkami małżeńskim. Odnośnie do Igora biegła psycholog stwierdza, że ujawnione przez niego zachowania i zmiany osobowości, będące skutkiem nadużywania alkoholu, uniemożliwiały realizację zadań związanych z obowiązkami małżeńskim.

Sąd ocenił i zważył co następuje. Na podkreślenie zasługuje fakt, iż wszyscy świadkowie pochodzą z rodziny Igora dlatego też trudno ich posądzać o stronniczość na korzyść Powódki. Dodatkowo świadkowie ci znają Pozwanego znacznie dłużej, niż sama Powódka. Do zawarcia małżeństwa przez Strony dążył przede wszystkim ojciec Pozwanego, który uważał, że Strony powinny zawrzeć małżeństwa, jeśli mieszkają już razem. Po krótkim okresie między Stronami zaczęły się poważne problemy. Już w okresie przedślubnym między Stronami dochodziło do kłótni i nieporozumień. Powodem był nadużywanie przez Pozwanego alkoholu i brak stałej pracy, a tym samym brak stałych dochodów. Pozwany pracował tylko dorywczo, nawet gdy zarobił jakieś pieniądze, to nie łożył na dom, nadużywał alkoholu, wobec żony był bardzo podejrzliwy. Domem i codziennym utrzymaniem wyłącznie zajmowała się Powódka. Dla Pozwanego ważni byli jego koledzy oraz spotkania z nimi. W sprawie zeznawało trzech świadków i to przede wszystkim związanych z Pozwanym. Przesłuchani świadkowie znają Pozwanego z okresu przedślubnego. Świadkowie znają okres kojarzenia się zaskarżonego małżeństwa, czas jego trwania i okres jego rozpadu. Świadkowie potwierdzają w całej rozciągłości zeznania Powódki oraz ukazują niedojrzałe postępowania Pozwanego przed ślubem i po zawarciu małżeństwa. Świadkowie zgodnie stwierdzają, że według nich Pozwany nie był zdolny i jest do dzisiaj niezdolny do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich. Podobne zdanie w swojej opinii wyraziła biegła sądowa. Dlatego też Sąd uznał, że niezdolność Pozwanego do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z racji psychicznych, w ocenie Sądu znajduje pełne uzasadnienie w zgromadzonym materiale dowodowym. Pozwany z racji zaburzeń osobowościowych do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich był niezdolny. Miarodajna jest tutaj opinia psychologiczna, przygotowana przez biegłą sądową psycholog. Pozwany nie był zdolny zbudować i ukształtować relacji opartej na miłości, zaufaniu i wzajemnym oddaniu, jaką jest małżeństwo. Pozwany nie troszczył się o żonę i dom, podejmował rzadko dorywczą pracę, zarobione pieniądze przeznaczał na papierosy i alkohol, był nieodpowiedzialny.