Alternative flash content

Requirements

Warto Wiedzieć

Niedojrzałość do podjęcia i wypełniania obowiązków małżeńskich

Kancelarię odwiedził pan Robert i zapytał o możliwość rozwodu kościelnego w jego przypadku. Wyjaśniono mu, iż w Kościele nie ma rozwodów, ani unieważnienia małżeństwa. W dalszej części adwokat kościelny przeszedł do ustalenia przebiegu znajomości przedślubnej,

Więcej…

Psychiczna niedojrzałość

Do kancelarii zgłosiła się pani Anna z pytaniem czy w jej przypadku możliwe jest unieważnienie małżeństwa. Na wstępie adwokat kościelny wyjaśnił, iż w nomenklaturze kościelnej nie istnieje rozwód kościelny, ani unieważnienie małżeństwa, możemy jedynie mówić o stwierdzeniu nieważności małżeństwa. Klientka przedstawiła następującą historię.

Więcej…

Brak gotowości do zawarcia związku małżeńskiego

Krystyna pochodziła z przeciętnej katolickiej rodziny, rodzice pozostawali 30 lat w związku małżeńskim, będąc przykładem cnót, dobrymi małżonkami i rodzicami. Środowisko rodzinne Krystyny cechowało się harmonią – nie występowały żadne anomalia

Więcej…

Psychiczna niedojrzałość

Do kancelarii zgłosiła się pani Anna z pytaniem czy w jej przypadku możliwe jest unieważnienie małżeństwa. Na wstępie adwokat kościelny wyjaśnił, iż w nomenklaturze kościelnej nie istnieje rozwód kościelny, ani unieważnienie małżeństwa, możemy jedynie mówić o stwierdzeniu nieważności małżeństwa. Klientka przedstawiła następującą historię.

Anna i Gustaw poznali się w pewne wakacje za pośrednictwem internetu. Gustaw wówczas przebywał w Hiszpanii gdzie pracował. W początkowej fazie tworząca się relacja była czysto koleżeńska i odbywała się na odległość. Strony rozmawiały o sprawach codziennych, jak i sprawach fundamentalnych – wymieniały poglądy na temat rodziny, małżeństwa, odnośnie seksualności czy posiadania dzieci. W rozmowach tych często Gustaw wyrażał poglądy, iż społeczność, w której przyszło obecnie żyć młodym nie sprzyja ich rozwojowi i poczucie bezpieczeństwa. Między słowami można było odnieść wrażenie, że z jednej strony bał się, iż nie zapewni dzieciom odpowiedniego utrzymania, z drugiej strony twierdził, że życie jest ciężkie, okrutne i pełne nienawiści, dlatego on nie chce mieć dzieci. W kwestii praktykowania wiary również strony różniły się znacznie – Anna pochodziła z głęboko wierzącej rodziny, Wiara Gustawa charakteryzowała się wielką powierzchownością, nie miał nawyku chodzenia do kościoła.

Na początku kolejnego roku kalendarzowego Gustaw wrócił do Polski. Okazało się, iż ma problemy finansowe. Dodatkowo jego stan zdrowia i ogólne poczucie emocjonalne i zdrowotne były mocno zachwiane. Przed opuszczeniem Hiszpanii musiał spłacić dość znaczne pożyczki, w rezultacie wrócił do kraju z pewnymi niewielkimi oszczędnościami. Po pewnym czasie podjął pracę w restauracji KFC.

Okazało się, że w Polsce strony zamieszkiwały blisko siebie dlatego ówczesna znajomość nabrała tempa. Z czasem Gustaw zaczął nalegać, aby razem zamieszkali. Anna z racji swojego wychowania i przekonań nie chciała tego, jednak po wielu prośbach ugięła się. Można powiedzieć, że w tym czasie pomieszkiwała w domu rodzinnym Gustawa z nim i jego matką. Czas ten upłynął pod znakiem praktyk studenckich i dojeżdżania do pracy. Anna była studentką pielęgniarstwa. Krzysztof po zakończeniu współpracy z restauracjami sieci KFC zajął się pracą w sklepie, a gdy firma ta upadła został bez pracy. W tamtym czasie utrzymywali się z pensji Anny. Wielokrotnie słyszała, iż warto byłoby wrócić do Hiszpanii i tam się urządzić, bo w Polsce nie ma odpowiedniej pracy dla Gustawa. 

Już w narzeczeństwie Anna i Gustaw wielokrotnie przeżywali problemy finansowe, a w związku z tym narastała ich życiowa frustracja, rodziło to kłótnie i nieporozumienia. Problemem był też fakt, że Gustaw nie wiedział co to oszczędzanie. Nie umiał gospodarować pieniędzmi, znajdował się w permanentnym niedoborze pieniądza. A każda praca była tylko na chwilę bo nigdy nie spełniała jego oczekiwań, zazwyczaj finansowych.

Już podczas pierwszej wizyty Gustawa w domu rodzinnym Anny oświadczył on rodzicom, przyszłym teściom, że zamierza się ożenić z Anną i to najlepiej za granicą. Z czasem nastawienie rodziców Anny do Gustawa stawało się złe. Widzieli oni wszelkie jego wady, nieodpowiedzialność, nałogi czy obojętne podejście do obowiązków w pracy. Wielokrotnie mu tłumaczyli, kierując się swoim doświadczeniem, oczekiwanie świata i trud życia razem. Gdy doszło do zaręczyn to właśnie Anny rodzina miała najwięcej wątpliwości. Równie stanowczo o swoich wątpliwościach mówił brat Gustawa Wojciech i jego żona Joanna. Uważali i ostrzegali oni Annę, że wszystkie deklaracje Gustawa dokonywane do tej pory nie znalazły aplikacji w rzeczywistości.

Oświadczyny miały miejsce bez zbędnej oprawy, podczas któregoś tam spaceru po parku Gustaw stwierdził, że znają się już trochę, więc naturalną konsekwencją ich relacji jest związek małżeński. Wręczył Annie pierścionek. Nie poprosił rodziców Anny o rękę córki uważając, że to tylko i wyłącznie sprawa między nimi. Podczas kolejnej wizyty w domu rodzinnym Anny młodzi poinformowali rodziców, nie spotkało się to z ich radością, jednak przyjęli oni decyzję młodych.

Pomimo niechęci rodzice Anny pomagali zorganizować ślub i przyjęcie weselne. Ze strony rodziny Gustawa nie było większego zainteresowania pomocą w przygotowaniach. Ojciec nie brał w tym czynnego udziału. Mama Gustawa zmarła jak był małym chłopcem. 

Ślub i wesele przebiegły bez większych ekscesów. Strony zamieszkały w akademickim pokoju małżeńskim, ponieważ Anna była na ostatnim roku studiów, później w domu ojca Gustawa. Z czasem okazało się, że Gustaw każdą wolną chwilę spędza przed komputerem – najczęściej wędrując po internecie i czatach internetowych lub grając. Uwidoczniło się silne uzależnienie od mediów (komputera i internetu). Dodatkowo Gustaw wykorzystywał internet do kontaktów z innymi kobietami. Rodzina Gustawa uświadomiła Annę, że przed ich poznaniem Gustaw był związany z Pauliną – dziewczyną którą poznał również za pośrednictwem internetu i to z nią wyjechał do Hiszpanii. Ich znajomość zakończyła się w momencie gdy Gustaw poznał kolejną kobietę na czacie. Dodatkowo oglądając zdjęcia rodzinne Anna zauważyła, że pierścionek zaręczynowy podarowany jej był wcześniej noszony przez poprzednią narzeczoną Paulinę.

W kolejnym roku Anna dowiedziała się, że jest w ciąży. Gustaw przyjął informację obojętnie. W tym samym czasie Anna znalazła na wspólnym komputerze zapis rozmowy Gustawa prowadzonej w tym czasie z kolejną kobietą poznaną w internecie (mężatka z dzieckiem). Przyciśnięty do ściany Gustaw zaklinał się, na życie nienarodzonego dziecka i dobre imię swojej nieżyjącej mamy, że więcej tego nie zrobi. W imię dobra małżeństwa i nienarodzonego dziecka, kierując się zasadą dania drugiej szansy, Anna przebaczyła mężowi. Pod koniec ciąży pojawiły się problemy z dzieckiem – ostanie 3 miesiące ciąży, po porozumieniu się z mężem, Anna spędziła w domu rodziców jak i przez pewien czas w szpitalu. Gustaw nie miał czasu odwiedzić żony przez prawie 3 tygodnie, tłumaczył się chorobą. Niestety dziecko zmarło zaraz po urodzeniu z powodu niewykrytych wcześniej wad. Gustaw w pierwszym momencie wspierał żonę. Jednak nie chciał pożegnać się z córką. Dodatkowo po całym tym wydarzeniu odmówił posiadania kolejnych dzieci. Czas pokazał, że już wtedy kiełkowała w nim myśl porzucenia Anny i związania się z inną osobą. Po powrocie ze szpitala i pogrzebie dziecka Anna na wspólnym komputerze znalazła korespondencję w której Gustaw pisał do kolejnej kobiety, że trwa tylko w tym związku, bo nie ma gdzie odejść, Anna go irytuje i nie czuje się z nią szczęśliwy, że wariuje po śmierci dziecka, oraz jak bardzo tęskni i kocha tamtą kobietę. Po ujawnieniu tej korespondencji Anna spakowała się i wyprowadziła do rodziców i wystąpiła do sądu o orzeczenie rozwodu.

Adwokat przygotował skargę powodową oraz dołożył wszelkich starań, aby całe postępowanie przebiegło prawidłowo. Sędziowie zważyli dowody przedstawione przez Annę, Gustaw złożył tylko oświadczenie do akt sprawy, nie brał bezpośredniego udziału w sprawie, nie przedstawił też jakichkolwiek świadków. Cały trud dowodowy spoczął na Annie. 

Sędziowie uznali, iż małżeństwo zawarto nie ważnie z tytułu psychicznej niedojrzałości strony pozwanej – Gustawa, do wypełniania obowiązków małżeńskich.